Dary na Kresy 2018

Dary od Dolnoślązaków na Wileńszczyznę

Po raz kolejny część świątecznych darów zebranych w dolnośląskich szkołach i instytucjach, została dostarczona naszym Rodakom zamieszkałym na Wileńszczyźnie. W Niemenczynie, w imieniu pana starosty Edwarda Puncewicza, odebrała je pani Waleria Stakauskaite - zastępca starosty ds. społecznych. Pan starosta Edward Puncewicz przekazał serdeczne podziękowanie i pozdrowienia dla naszych wolontariuszy i ofiarodawców. Dary z Polski zostaną przekazane najbardziej potrzebującym mieszkańcom gminy Niemenczyn, zamieszkałej przede wszystkim przez ludność pochodzenia polskiego. W tej gminie wyjątkowo pielęgnowane są tradycje i zwyczaje polskie, co świadczy o ogromnym przywiązaniu do Ojczyzny.

Pamiętaliśmy także o naszych Rodakach zamieszkałych w Powiewiórce (niedaleko Zułowa), słynnej z kościoła pw. św. Kazimierza, w którym ochrzczony został Marszałek Józef Piłsudski. Świąteczne paczki dotarły do państwa Apolonii i Andrzeja Pietuchów - opiekunów kościoła oraz do pani Reginy - zasłużonej nauczycielki, która wychowała kilka pokoleń młodzieży.

Po wizycie na Wileńszczyźnie, po raz kolejny upewniam się, że pamięć o naszych Rodakach i niesienie Im pomocy, jest naszym obowiązkiem. Serdecznie dziękuję wszystkim, dzięki którym mogliśmy wesprzeć naszych Rodaków.

Jadwiga Horanin - wolontariuszka

(aby powiększyć - kliknij w zdjęcie)



Święta u Rodaków - Dary na Kresy 2018



Tysiące młodych ludzi na Dolnym Śląsku, skupionych na co dzień wokół Akcji MOGIŁĘ PRADZIADA OCAL OD ZAPOMNIENIA, przed każdym Bożym Narodzeniem, zbierają dary dla naszych Rodaków żyjacych na Kresach. Uczniowie ponad 200 szkół przekazują żywność, słodycze, zabawki i świąteczne kartki. Trafiają one do polskich szkół, parafii na Ukrainie, Litwie, w Mołdawii, ale również do ludzi samotnych, opuszczonych, ostatnich obywateli Drugiej Rzeczypospolitej.

Swiąteczna paczka, to nie tylko prezent z ojczyzny, ale również wyraz pamieci o tych, którym przyszło żyć na obcej ziemi. Najwiekszą radość sprawia przekazywanie tych prezentów. Wolotariusze sami docierają do wszystkich miejsc, gdzie czekają stęsknione polskie serca. Towarzyszy im ekipa programu WSCHÓD.
Najwiekszy konwój wyrusza co roku w drugi dzień świąt i do Sylwestra przemierza bezdroża ziemi lwowskiej, stanisławowskiej, tarnopolskiej, ale również bezkresy Podola. Niesamowite spotkania są zawsze z najstarszymi Rodakami. Od lat czekają na nas w Oleksandrówce, koło Starokonstantynowa. W tym roku oprócz prezentów, przywieźliśmy księdza z Kamieńca Podolskiego, który w niedzielne przedpołudnie odprawił nabożeństwo dla żyjących tu Polaków. Spotkanie z ludźmi, którzy zachowali ojczystą mowę i wiarę ojców, jest zawsze wzruszające. Po latach odwiedziliśmy wieś Rzeszczeńce koło Gródka. Żywa tu jest pamięć o księdzu Aleksandrze Brandcie, byłym proboszcu parafii w podwrocławskich Kobierzycach, który ostatnie lata życia spędził w tej podolskiej wsi. Babcie z Rzeszczeniec dziękowały za dary i pozdrawiały mieszkańców Dolnego Śląska. W Kamieńcu Podolskim świąteczną atmosferę zawsze można odnależć w siedzibie biskupa Leona Dubrawskiego, gdzie od rana do wieczora rozbrzmiewają polskie kolędy. Ordynariusz Diezezji Kamieniecko-Podolskiej pozdrawia Rodaków i zapewnia, że Polacy w Kamieńcu przetrwali dzięki Świętom Bożego Narodzenia, które tutaj obchodzone były nawet w latach najstraszniejszych represji. Wokół historycznej Katedry, ale również sankturium na Nihyskej Szose, gromadą się setki dzieciaków z polskim rodowodem. Uczą się języka ojczystego i marzą o studiach w Macierzy. Kościół na Kresach przez wieki był ostoją polskości. To widać na Żytomierszczyźnie, gdzie Polacy są najmocniejsi. Skupieni wokół Katedry Św. Zofii, matki wszystkich świątyń, która nawet w czasach stalinowskich, nie została zamknięta. Dzisiaj najmłodsi obywatele Żytomierza - członkowie poskiego zespołu DZWONECZKI, szczycą się tym, że ich dziadkowie "nie rzucili ziemi skąd nasz ród..."

Grażyna Orłowska – Sondej

Fotorelacja na stronie www.studiowschod.pl